środa, 14 października 2015

Mała kuchnia, dobry projekt

Zaprojektować dużą kuchnię to przyjemność, zaprojektować małą kuchnię, która pomieści wszystkie funkcje to wyzwanie, a ja lubię takie wyzwania. Tym razem chodzi o kuchnię w kawalerce (25 m kw), otwartą na pokój. Ze względu na cały projekt (obiecuję, pokażę efekt końcowy) zabudowa będzie w jednej linii - powierzchnia do wykorzystania 228 cm. Ponieważ jest to mieszkanie inwestycyjne nie wiadomo jeszcze, kto będzie tam mieszkał (pewnie będzie to jedna osoba).

Tak wygląda kuchnia w stanie deweloperskim



Pierwsze zadanie to usunięcie grzejnika, dzięki któremu będzie możliwe zainstalowanie do końca dolnej zabudowy. W kuchni będą: zmywarka, okap, jednokomorowy zlew, dwupolowa płyta indukcyjna, lodówka z zamrażalnikiem. Wnęka po prawej stronie na prawym zdjęciu, która ma 75 cm szerokości i 40 cm głębokości zostanie zabudowana szafą z półkami. Równolegle do zabudowy powstanie blat 55 x 120 cm, który będzie pełnił rolę stołu, biurka i dodatkowego blatu roboczego.
Tak wygląda układ szafek (kuchnia będzie zakupiona w sklepie Ikea)

Opcja bez  piekarnika


Opcja z piekarnikiem



A tu dokładny "przepis na wszystkie składniki"

Górne oświetlenie okrągły plafon Darling w czarnej oprawie, średnica 35 cm



Fronty kuchenne okleina dębowa Ekestad, Ikea,






Nad blatem znajdzie się gres Evolutionmarble Calacatta 60x120 cm, ponieważ płyty są duże będą łączone tylko w jednym miejscu




Blat drewnopodobny w kolorze zbliżonym do frontów, Ekbacken, Ikea



Bateria Lundskar, Ikea, do kupienia tutaj



Zlewozmywak jednokomorowy Camea mini, Piramis, ta komora jest mała ma 26x36 cm, ale bez problemu można umyć w niej kubek, talerz, czy filiżankę



Mieszkanie jest dla jednej osoby, stąd wybór płyty indukcyjnej Mojling z dwoma polami  



Dodatkowy, drewniany blat zostanie zamontowany równolegle do zabudowy. Blat będzie przycięty do rozmiaru 55x120 cm z jednej strony będzie przykręcony do ściany, z drugiej strony będzie się opierał na koźle Lerberg



Ostatnie decyzje związane z kuchnią dotyczą: 
uchwytów - w jakim kolorze, stawiam na czarny lub złoty, piekarnika - czy w tak małej, jednoosobowej kuchni montować piekarnik, czy wykorzystać tę przestrzeń na szuflady? Macie doświadczenie z tak małymi kuchniami? Chętnie poznam Wasze zdanie.

Pozdrawiam, Kasia

23 komentarze:

  1. Mimo wszystko zdecydowałbym się na piekarnik - skoro to mieszkanie dla jednej osoby to szafek nie będzie potrzebnych aż tak dużo, a nigdy nie wiadomo kiedy będzie trzeba upiec lasagnie ;) Wracając do całokształtu - to będzie ładne zestawienie kolorystyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, naprawdę mam z tym dylemat. Zdania są bardzo mieszane, ale może to też wynika z dzisiejszych czasów :-). Ja sama zaczęłam używać piekarnika dopiero jak zostałam mamą. Dzięki za cenną uwagę, a co do zestawienia kolorystycznego, to też myślę, że wyjdzie fajnie. Efekty już za chwilę, bo ekipa działa. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  2. A może taki mały piekarnik - wielkości mikrofalówki, wtedy pod nim zawsze będzie można zamontować dodatkową szufladę. Bo jednak piekarnik się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być dobry kierunek :-). nie wiem dlaczego, ale mam nieodparte wrażenie, że szuflada przy płycie, gdzie będą sztućce to super wygodna rzecz i trochę szkoda mi z tej wygody rezygnować, a taki mały piekarnik pozwoliłby na zatrzymanie szuflady. Dziękuję za pomysł. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  3. Gdyby zamiast stołu zrobić półwysep można by zyskać trochę przestrzeni na przechowywanie.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję za pomysł. W przypadku tej realizacji bardzo mi zależy na nie zamykaniu kuchni nawet dolną zabudową, dlatego to rozwiązanie z blatem na koźle jest najlepsze. Blat będzie pełnił kilka ról i stąd ważne, aby można było przy nim wygodnie usiąść, tak aby schować nogi pod. Obiecuję, że pokażę efekt końcowy. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  4. Szuflady, szuflady ponad wszystko! Na talerze, gary, kasze, makarony, sztucce, plastikowe pojemniki, przyprawy, itp. szuflady są niezastąpione.

    Nie jestem technologicznie na bieżąco, ale teraz chyba robią takie małe mikrofalo-piekarniki. Mozna by w jednej z szafek wiszacych umiescic, zaraz nad blatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dzięki ja też jestem "szafkowa", ale za bardzo w tej materii patrzę przez pryzmat własnych potrzeb, dlatego każda, "zewnętrzna" opinia jest dla mnie cenna. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  5. Z tego blatu i kozłów zrobiłam podwójne biurko. Kozły jak kozły, ale blat jest świetny. Całkiem dobrze imituje drewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dobry pomysł na biurko, a blat jest naprawdę fajny z bliska, polecam :-) Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  6. Ja myślę jednak, że piekarnik jest ważniejszy niż szuflady. Dla mnie piekarnik byłby także ważniejszy niż zmywarka :) Może zrobisz mniejszą zmywarkę i zyskasz jedną szufladę? Widziałam takie zajmujące pół szafki, nie wiem tylko czy były o szerokości 45 czy tylko 60. Pomysł z mini-piekarnikiem też jest dobry, jeśli takie są na rynku. jeszcze jedno pytanie Kasiu - nie zostawiasz po prawej stronie lodówki miejsca na jej otwarcie? Może lepiej zostawić po 1,5 cm po obu stronach zamiast 3 cm po jednej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i zapomniałam dodać, kolorystyka super :)

      Usuń
    2. Kasia, to dlatego taki dylemat, bo każdy mówi co innego :-). Zmywarka ma tylko 45 cm i uważam, że to minimum :-(. A co do drzwi od lodówki to jeśli będzie się otwierała na dotyk, to nie potrzeba tam miejsca, bo drzwi otwierają się w przestrzeni skrzydła. Jeśli będzie uchwyt to wykorzystam te trzy centymetry właśnie tam :-). Cieszę się, że kolorystyka Ci się podoba, mi też :-). Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  7. Po doświadczeniach kawalerkowych mojej córki jestem za pełnowymiarową płytą i piekarnikiem. Nie da się normalnie funkcjonować gotując sobie od czasu do czasu na dwoch palnikach!!! Ta propozycja to tylko dla tuch co stołują się na mieście od rana do wieczora. Byliśmy w trakcie roku akademickiego zmuszeni zrezygnować z kawalerki właśnie z powodu tej oszczędnej kuchni . Lepiej bez zmywarki niż bez piekarnika. Z racji tego ze we wnece będą jeszcze półki to zrezygnowałabym z tych szuflad na rzecz piekarnika.
    Teraz we własnej kawalerce corka ma piekarnik i 4 palnikową kuchenkę i nareszcie funkcjonuje normalnie.

    JJesli to mieszkanie na wynajem to bedzie to brane pod uwagę potencjalnych najemców.

    Patti

    OdpowiedzUsuń
  8. Patii, dziękuję za opinię, myślę nadal nad piekarnikiem :-). Dwupolowa płyta na pewno zostanie, ale piekarnik nie wiem :-). Ile osób, tyle opinii. Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem za piekarnikiem, choćby tym wielkości mikrofalówki. A może kombinacja piekarnika z mikrofalą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, to niestety budżetowo najdroższe rozwiązanie. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  10. I ja dorzucę swoje 3 grosze ;-) Ostatnio podczas remontu własnego mieszkania na 3 tygodnie wyprowadziliśmy się do wynajętej kawalerki bez piekarnika i właśnie piekarnika brakowało mi najbardziej ;-) Nie lubię mikrofali a w piekarniku szybko można przygotować mnóstwo różnych dań. Obecnie na rynku są piekarniki nie dość że małe to jeszcze z opcją mikrofali. Osobiście wybrałabym to rozwiązanie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maggie, dziękuję za opinię. Dylematy :-). Ja przez kilka lat używałam piekarnika z mikrofalą i bardzo byłam zadowolona, niestety, tak jak odpisałam Oli to opcja najdroższa i przy budżecie, którym dysponuję nie możliwa do realizacji, Ja mieszkając sama, pomimo, że miałam nigdy nie używałam piekarnika, ale widzę, że coraz więcej osób z tego sprzętu korzysta. Chyba zrobię research wśród studentów :-) pozdrawiam Ciebie i Twoje, ładne wnętrza, Kasia

      Usuń
  11. Bez mikrofali się obejdzie i to bez problemu ale bez piekarnika kurcze ciężko:-) A po za tym zapowiada się bardzo ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lussi, dziękuję za opinię, ja też myślę, że bez mikrofali się obejdzie, tylko ten piekarnik.....Cieszę się, że już teraz projekt zapowiada się ciekawie. Myślę, że efekt końcowy będzie naprawdę fajny. Pozdrawiam, Kasia

      Usuń
  12. Kasiu, mieszkałam w różnych wynajmowanych miejscach i powiem że najbardziej mi w kilku brakowało piekarnika właśnie, mogłam nie mieć zmywarki i nie miałam;), dwupalnikowa kuchenka jakoś dawała radę. Do tej pory gdy zostaję w domu sama z córką to praktycznie nie używam zmywarki:). Tak czy inaczej będzie super, jak zwykle u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, naprawdę mam dylemat. Zastanawiam się nad takim rozwiązaniem mini piekarnik opiekacz, w którym można upiec pizzę, ciasto i mięso http://www.euro.com.pl/opiekacze/delonghi-eo-12001-b.bhtml#afterSearch-opiekacz%20delonghi||||product . Może to jest dobre rozwiązanie? Pozdrawiam, Kasia

      Usuń