czwartek, 16 października 2014

Meetblogin 2014 - Łódź Design Festiwal

To był fantastyczny weekend. Byłam uczestnikiem drugiego zjazdu polskich blogerów wnętrzarskich podczas Łódź Design Festiwal 2014. Festiwal jeszcze trwa, warto tam pojechać (gorąco polecam!!!! bo to moim zdaniem najciekawsza impreza designerska w Polsce).

Przede wszystkim chciałabym podziękować Uli Michalak z Interiors Design Blog, organizatorce i pomysłodawczyni tego przedsięwzięcia: Ula, to były rewelacyjne warsztaty, świetnie zorganizowane i dla mnie bardzo inspirujące. Wiedzę, którą tam zdobyłam na pewno wykorzystam nie tylko w blogowaniu, ale również w pracy projektanta wnętrz, zacznijmy więc od początku.

Troszkę się spóźniłam (zresztą nie tylko ja.........)
Marta z Lost in Time, Dagmara z For Elements i ja

Na spotkaniu "Materials we love" poznaliśmy szczegóły kooperacji firm Pfeiderer (producent płyt meblowych, laminatów i płyt budowlanych) i firmy Interprint (wiodąca na świecie drukarnia papieru dekoracyjnego) ze znanymi polskimi designerami Oskarem Ziętą i Piotrem Kuchcieńskim - o wynikach tej współpracy napiszę w oddzielnym poście. A tak było na spotkaniu:



Później były warsztaty z budowania Moodboardów na bazie najnowszej kolekcji producenta płytek Paradyż. Lubię taką interakcję. Zostałyśmy podzielone na trzy-osobowe grupy. Zadanie było takie samo dla wszystkich: na podstawie najnowszej kolekcji  płytek przygotować kolaż nastrojowo-emocjonalny wybranego przez nas pomieszczenia dla 32 letniej tancerki, która lubi podróże i książki. Fantastyczne było to, że z dziesięciu wykonanych prac, każda była inna, wyjątkowa i przemyślana. Otworzyło mi to po raz kolejny oczy na fakt, że każdy jest jedyny w swoim rodzaju i że warto rozejrzeć się dookoła, bo można się dzięki temu wiele nauczyć. Dziękuję!!!


Zespół Paradyż


Kolekcja, która już niebawem ukaże się w sprzedaży




Moodboard wykonany przez mój team: dwie Kasie i Ulę

Na zdjęciu Agnieszka, Lu i Marta, autorki wybranej pracy 

Brawo dziewczyny!

Popołudnie spędziliśmy w siedzibie Kopp (jeśli szukacie najlepszej i najładniejszej podłogi drewnianej, to to jest miejsce, które koniecznie musicie odwiedzić), gdzie czekał na nas poczęstunek - jedzenie było rewelacyjne i było wstępem do dalszych atrakcji.  Kolejnym punktem był udział w prezentacji włoskiej firmy HD Surfance, która produkuje łatwe do użycia powłoki cementowo-polimerowe. Szczegóły opiszę w następnym poście, bo naprawdę warto poznać ich produkty.







Wieczorem odbyła się Gala Blog Design Roku 2014, zorganizowana przez Sobotni wieczór zakończył się galą wręczenia nagród Blog Design Roku 2014. Gratuluję wszystkim laureatkom.



Na zdjęciu laureaci i organizatorzy

Niedzielny poranek zaczęłyśmy od wykładu o marketingu blogu w mediach społecznościowych. Katarzyna Zadworny Social Media Director w firmie K2 Media z ramienia Fundacji Piękna Polska odpowiadała na nasze pytania i dzieliła się swoją wiedzą. Dała nam wiele cennych uwag, dzięki którym możemy docierać do jeszcze większej rzeszy odbiorców naszego bloga. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się wziąć udział w spotkaniach prowadzonych przez nią.




Największe wewnętrzne wrażenie zrobił na mnie wykład zorganizowany przez firmę Roca w restauracji Spółdzielnia w Off-Piotrkowska. Temat był super ważny ,a prezentacja dotyczyła faktów związanych ze zużyciem wody. Myślałam, że w Polsce nie mamy tego problemu, a okazało się, że nasze zasoby wody maleją w zastraszającym tempie. To niesamowite, ale od powrotu, dużo bardziej kontroluję nasze domowe używanie wody, naprawdę.




Na końcu było najlepsze, jak wisienka na torcie, czyli wykład Dagmary Jakubczak z bloga For Elements, w którym niestety nie uczestniczyłam, ale jestem pewna, że było super ciekawie.




I wiecie co, może design nie zbawi świata, ale na pewno może go zmienić...........
 na lepsze.


 Bez pomocy poniższych firm to spotkanie nie byłoby możliwe. 
Dziękuję serdecznie, za możliwość udziału w tak wyjątkowym przedsięwzięciu.


Za udostępnienie wszystkich zdjęć serdecznie dziękuję Karolinie Grabowskiej 
    

środa, 8 października 2014

Dom z widokiem na morze

Wiecie jaką długość ma nabrzeże Polski? 440 kilometrów widoku na morze i wiecie co? Widoku kompletnie niewykorzystanego. Odkąd mieszkam na wybrzeżu marzę o "domu z widokiem na morze". Zwiedzam kolejne nadmorskie miejscowości i nie widziałam jeszcze jednego domu, który by mnie nie, nie zachwycił, ale choćby zainteresował. Dlaczego polskie budownictwo jednorodzinne jest brzydkie? Naprawdę i nie wyciągajcie pojedynczych realizacji, które można byłoby pokazać zagranicą. Żyjemy w prawie 40 milionowym kraju, mamy piękne wybrzeże i stoją na nim nieładne domy. A przecież można inaczej, np. tak. Ten dom stoi w miejscowości Cannon Beach w stanie Oregon i jest autorstwa, znanej, amerykańskiej pracowni o wdzięcznej nazwie Boora Architects. Sami oceńcie. Jednak cieszy mnie fakt, że tyle jeszcze przed nami.............

Do you know what is the length of a Polish seafront? 440 km sea view and guess what? View completely unused. Since I live on the coast I have been dreaming of "a home with a seaview". I visit many coastal towns and haven't seen one single house that would make me no, not impressed, but even interested. Why Polish family housing is so terrible? Really horrible and single good realizations, which could be shown abroad don't count. We live in a country of almost 40 million inhabitants, we have a beautiful coastline and and what stand in a first line is pretty bad. But it could be so diffrent, look at this example. Anyway. This house is in the town of Cannon Beach, Oregon, and is designed by well-known American srchitecture company named Boora Architects. Lets judge it. There is so much work before us .............



















 Źródło tutaj i tutaj

poniedziałek, 6 października 2014

Dekoracja ścienna - DIY

Dzisiaj będzie o tym, jak łatwo wykonać ścienną dekorację, która odmieni każde wnętrze. Poniżej umieszczam zdjęcia z realizacji, którą wykonałam podczas ostatnich Targów Mebli i Designu w Poznaniu. Wykonanie całości zajęło mi niecałą godzinę, wymiar 130x80. Tak dekoracja to świetne, mało czasochłonne, bardzo efektowne i tanie rozwiązanie na duże, puste ściany. Ten pomysł można również wykorzystać malując na canvas.

1. Zacznijcie od zaprojektowania wybranej przestrzeni na papierze (tak, tak, rysując ją kredkami/pisakami) albo w każdym nawet najprostszym programie graficznym. Ten rysunek został zrobiony w PP. Takie rozwiązanie pozwoli nam na zabawę kolorami i dobry podział wybranej przez Nas przestrzeni do malowania.


2. Przygotujcie narzędzia, potrzebne do pracy. Ja przygotowałam folię, taśmę malarską, miarkę, poziomnicę oraz oraz wałek z trzema wkładami. Do malowania wybrałam 3 kolory Benjamin Moore: błękitny to kolor roku 2014 - Breath of Fresh Air 806, szary to OC-52 Gray Owl (jest naprawdę piękny), a różowy to: 2001-70 Marshmallow Bunny.

Rada: do każdego koloru użyłam innego wałka i żeby nie brudzić kuwety farbę wylewałam bezpośrednio na folię. 


3. Najważniejszym zadaniem, od, którego uzależniony jest efekt końcowy polega na dokładnym naklejeniu taśm i wymierzeniu przestrzeni.

Rada: ja zawsze sprawdzam wyklejoną ramę poziomnicą - tak, aby po odklejeniu taśmy nie było krzywych linii zewnętrznych.

 

4. Po kolei wypełniajcie wyznaczoną przestrzeń kolorami.





5. Na końcu pozostaje odklejenie taśmy. Zanim odkleiłam taśmę odczekałam ok. 20 minut, żeby farba lepiej wsiąkła.

Rada: każdy ma własną technikę odklejania, ja uważam, żeby nie ciągnąć taśmy do siebie, staram się odklejając taśmę ciągnąć ją w dół. Taka technika zmniejsza ryzyko odklejania z taśmą kawałków farby.



A to efekt końcowy


Pozdrawiam i koniecznie pochwalcie się swoimi dekoracjami.