Oczywiście moją miłością jest miasto Barcelona, w której jestem zakochana już od wielu lat. Jutro tam będę i tym większa moja radość, że mogłam dzisiaj "siedzieć" na oryginalnym fotelu Barcelona. Tylko do końca listopada w salonie IdeaMM (http://www.ideamm.pl/) można obejrzeć wspaniałą wystawę największych projektantów - wiele prac Le Corbusier'a, oraz właśnie Barcelonę zaprojektowaną przez Ludwig'a Mies van der Rohe w roku 1929! Ten wybitny architekt zaprojektował cały niemiecki pawilon (razem z meblami) na Światową Wystawę, która miała miejsce właśnie w Barcelonie i stąd ta nazwa. W moich oczach to dzieło sztuki - piękny, ponadczasowy przedmiot i przykład tego, w co warto inwestować.
sobota, 6 listopada 2010
Barcelona, moja miłość!
Fotel Barcelona - projekt Ludwig Mies van der Rohe
Oczywiście moją miłością jest miasto Barcelona, w której jestem zakochana już od wielu lat. Jutro tam będę i tym większa moja radość, że mogłam dzisiaj "siedzieć" na oryginalnym fotelu Barcelona. Tylko do końca listopada w salonie IdeaMM (http://www.ideamm.pl/) można obejrzeć wspaniałą wystawę największych projektantów - wiele prac Le Corbusier'a, oraz właśnie Barcelonę zaprojektowaną przez Ludwig'a Mies van der Rohe w roku 1929! Ten wybitny architekt zaprojektował cały niemiecki pawilon (razem z meblami) na Światową Wystawę, która miała miejsce właśnie w Barcelonie i stąd ta nazwa. W moich oczach to dzieło sztuki - piękny, ponadczasowy przedmiot i przykład tego, w co warto inwestować.
piątek, 5 listopada 2010
Kartki z kalendarza
Mój wybór
Mam już piękny kalendarz na 2011. To będzie dobry rok. Wiele się wydarzy: urodziny, rocznice, wyjazdy, spotkania, lista życzeń, wszystko zapiszę na jego kartkach. Będzie mi towarzyszył przez kolejnych 12 miesięcy, dlatego bardzo zastanawiałam się nad jego wyborem, Mój musiał być duży, ale nie ogromny, z tygodniem na rozkładówce, z ciekawą i przyjemną w dotyku okładką zapinaną na magnes i właśnie taki jest - a wy, czego szukacie?czwartek, 4 listopada 2010
Kto tu mieszkał?
Dziś będzie na wesoło.
Pierwszy raz zobaczyłam to mieszkanie w 1998 roku i od początku spodobało mi się jego wnętrze i rozkład, nie mówiąc o osobie tam mieszkającej. Oczywiście teraz patrząc na te zdjęcia widzę, ile jeszcze można byłoby tam zmienić, ulepszyć i dodać, ale nie szkodzi. Zawsze będę na te wnętrza patrzeć z sentymentem i myśleć ile wiąże się z nimi wspomnień, inspiracji, śmiechu,ciekawości i pomysłów. Zagadka jest bardzo prosta, pierwsza osoba, która zgadnie kto tu mieszkał i wyśle emaila z odpowiedzią na homeglamournow@gmail.com może liczyć na miłą niespodziankę.
Pierwszy raz zobaczyłam to mieszkanie w 1998 roku i od początku spodobało mi się jego wnętrze i rozkład, nie mówiąc o osobie tam mieszkającej. Oczywiście teraz patrząc na te zdjęcia widzę, ile jeszcze można byłoby tam zmienić, ulepszyć i dodać, ale nie szkodzi. Zawsze będę na te wnętrza patrzeć z sentymentem i myśleć ile wiąże się z nimi wspomnień, inspiracji, śmiechu,ciekawości i pomysłów. Zagadka jest bardzo prosta, pierwsza osoba, która zgadnie kto tu mieszkał i wyśle emaila z odpowiedzią na homeglamournow@gmail.com może liczyć na miłą niespodziankę.
Przedpokój
Sypialnia
Garderoba
Salon
środa, 3 listopada 2010
Królowa salonów

Królowa salonów
poniedziałek, 1 listopada 2010
Wieczne odpoczywanie......
Wiesława Szymborska
Kot w pustym mieszkaniu
Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę,
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.
sobota, 30 października 2010
Ohhhhhhhhhh, Jonathan
Jonathan Adler
Dragon lamp
Slippper Chair in Tangerine Velvet
Talitha Rug
Giant Dora Maar Vase
środa, 27 października 2010
Na miejsca, gotowi ....
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























