Tymczasem zapraszam Was do hotelu, który jest super "chic". Ten niepozorny budynek z ładną, ale prostą fasadą, kryje w sobie 37 pokoi i apartamentów, kryty basen, słoneczny taras na dachu i wewnętrzny ogród. Na gości czeka hotelowy bar i przepiękna, klimatyczna restauracja. Mogę sobie wyobrazić jak w takim wnętrzu kolacja zamienia się w wyjątkowe, nastrojowe przeżycie, z resztą sami zobaczcie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 lutego 2017
Paryski Le Roch Hotel & Spa
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejny hotel "niehotelowy". Tym razem zapraszam do Paryża w okolice parku Tuileries. To właśnie tu otwarto nowy, butikowy hotel Le Roch Hotel & Spa. Zacznijmy od projektantki wnętrz, która stworzyła to wyjątkowe miejsce - Sarah Lavoine (z domu Poniatowski) - to bardzo ciekawa postać, rodowita paryżanka, która kocha swoje miasto, inspiruje się nim nieustannie i projektuje wnętrza wygodne, kolorowe, proste i funkcjonalne, w których wysokiej klasy materiały wyglądają użytecznie i przytulnie. Świetnie łączy faktury materiałów z głębokimi kolorami. Nie boi się ciemnych odcieni, ani łączenia prostych form z wyszukanymi wykończeniami. Łazienki z "pod jej igły" są proste i piękne. Koniecznie zajrzyjcie na jej stronę i bloga tutaj.
Tymczasem zapraszam Was do hotelu, który jest super "chic". Ten niepozorny budynek z ładną, ale prostą fasadą, kryje w sobie 37 pokoi i apartamentów, kryty basen, słoneczny taras na dachu i wewnętrzny ogród. Na gości czeka hotelowy bar i przepiękna, klimatyczna restauracja. Mogę sobie wyobrazić jak w takim wnętrzu kolacja zamienia się w wyjątkowe, nastrojowe przeżycie, z resztą sami zobaczcie.
Hotelowa restauracja
Głębokie kolory, aksamit i mosiądz budują niepowtarzalny klimat
Lobby
Pokoje i apartamenty
Drewniane podłogi, ciekawe dywany i designerskie oświetlenie podkreślają indywidualny charakter każdego pokoju
Bardzo zwracam uwagę na takie detale, jak numery pokoi. Tu wyglądają pięknie
Łazienki
Hotelowy basen wygląda bardzo romantycznie, mam wrażenie, że to idealne miejsce na weekend we dwoje w Paryżu, a wy?
Pozdrawiam, Kasia
P.S. więcej pięknych zdjęć hotelu znajdziecie tutaj
czwartek, 17 grudnia 2015
Dekoracja ściany - Zrób to Sam
Dzisiaj post dla tych wszystkich, którzy szukają pomysłu na dekorację ściany. Prawda, że każdy z Nas miał, lub ma taką ścianę, na którą nie miał pomysłu, a pusta przestrzeń wizualnie przeszkadzała? Co zrobić w takim przypadku? Podaję bardzo łatwy przepis......
Była w salonie ściana - pusta przy kanapie, ok, nad kanapą zaplanowałam półki, ale ta ściana obok była pusta, naprawdę. Budżet był mały - taki w stylu wydać jak najmniej. Od początku wiadomo było, że to musi być coś dużego i definiującego całe wnętrze. Wybrałam kolor czarny, dlatego, że pasował do kolorystyki mieszkania, która łączy ciepły dąb, biały, beż i czarne dodatki (uchwyty, półki, klamka itp.). Wykonanie dekoracji ściennej zajęło mi 4 godziny. Poniesione koszty niecałe 60 pln. Bardzo jestem ciekawa waszej opinii. Myślę, że tego typu dekoracja świetnie nadaje się również do sypialni, korytarza i dziecięcego pokoju.
To był mój zestaw: mały wałek, szeroka taśma malarska, poziomnica, folia i miarka. Użyłam czarnej farby Flugger Flutex 10 bo ta farba ma satynowe wykończenie i zależało mi, żeby dekoracja ścienna wyróżniała się fakturą na matowym, białym tle, ale możecie użyć, każdej wybranej przez siebie farby i koloru oczywiście.
Polecam Wam odręcznie, albo nawet w najprostszych programach przygotować rysunek. Ja miałam trzy pomysły, a znajomi z FB większością głosów wybrali rysunek A
Tak wyglądała ściana przed, prawda, że czegoś brakowało?
Na początku przy użyciu poziomnicy i ołówka nakleiłam taśmy. Ja zawsze numeruję, każdy kawałek taśmy kolejno je kładąc, co ma znaczenie na końcu przy zdejmowaniu. Zdejmując taśmy od końca zmniejszam ryzyko dodatkowego pobrudzenia ściany. Nakładając taśmę upewnijcie się, że ściana jest odkurzona z kurzu i wygładźcie taśmę ręką - dzięki tym czynnościom farba nie dostanie się pod taśmę.
Po pierwszym malowaniu czułam się niepewnie do tego stopnia, że dając farbie wyschnąć pojechałam po drugi wałek, miałam wrażenie, że ten, który mam nieładnie kładzie farbę.
Po drugim malowaniu nowym wałkiem była znacząca różnica, zobaczcie, jak różni się trójkąt na dole pomalowany tylko raz.
A tu już po trzecim malowaniu i zdjęciu jednej taśmy, zaraz po malowaniu, ściana była jeszcze mokra, jeśli będziecie mieli czas to warto trochę odczekać :-) ja nie należę do grupy cierpliwych osób.
Tu już ściana bez taśmy.
A tak ściana wygląda teraz.
I jak? Dekoracja ścienna pasuje?
Pozdrawiam, Kasia
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























