piątek, 10 kwietnia 2015

Lampa industrialna - przepis

Nie ma rzeczy niemożliwych i jak mamy coś w głowie to warto znaleźć drogę i sposób na realizację. Tak było też w tym przypadku. Lampa w kuchni poza funkcjonalnością i oświetleniem całego pomieszczenia miała też spełniać rolę dekoracyjną. Inwestorzy znaleźli zdjęcie w internecie i bardzo chcieli, aby w ich nowej kuchni była właśnie taka lampa.

Zdjęcie od inwestora

Aby zrealizować ten pomysł potrzebna była lampa/żyrandol składający się z kilku sznurów, połączonych razem wspólną podsufitką. Wybór padł na Profizorkę, to bardzo fajna pracownia, wybór kolorów jest rewelacyjny, ceny mają atrakcyjne i świetną jakość wykonania, a co również ważne szybko odpowiadają na emaile. Pięcioramienna lampa w kolorze czarnym (długość kabla 2 m) kosztowała 300 pln + koszt przesyłki



Trudniej było z szyną, na której miała zostać zainstalowana lampa. Kiedyś w Ikei były karnisze, które można był montować do sufitu, ale już ich nie produkują. Jak zrobić taką konstrukcję - dość prosto. Jeśli macie dobrego metaloplastyka możecie zamówić u niego, ja zrobiłam trochę inaczej. W Castoramie zakupiłam trzy elementy: 

2 podstawy stalowe z otworami na śruby cena 12 pln za sztukę 


jeden profil stalowy 3x3 o długości 200 m, cena 23 pln


Zakupione elementy trafiły do spawacza z dwumetrowego profilu powstała 170-centymetrowa szyna z bokami o dł. 12 cm, zakończona podstawą - koszt spawania 100 pln. Zespawana szyna trafiła do lakierowania proszkowego (wykończenie z połyskiem) - koszt 150 pln. Potem tylko montaż, a to efekt końcowy.





Do usłyszenia :-)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Wyjątkowe dekoracje stołu na Wielkanoc

Jak będzie wyglądał Wasz Wielkanocny Stół? Ja do dekoracji wspólnych, a zwłaszcza świątecznych spotkań przywiązuję dużą wagę i staram się z wyprzedzeniem o tym pomyśleć i zaplanować wszystkie elementy tak, aby stół wyglądał uroczyście i wyjątkowo. Dlatego z ogromną radością podzielę się z Wami czterema stylizacjami, które powstały podczas Wielkanocnych Warsztatów, które wraz z kolektywem Bloggirls, Ulą z Interiors Design Blog, Martą z Lost in Time, Dagmarą z Forelements i Kasią z Klikinterior miałam przyjemność prowadzić dla naszych czytelniczek i jak się okazało również czytelników w przepięknym salonie mebli i dekoracji House&more. Bardzo Wam dziękuję za to, że tak licznie przybyliście i, że z takim zaangażowaniem i pozytywną energią w nich uczestniczyliście.


Mam nadzieję, że takich spotkań będzie więcej, a tymczasem zachęcam Was do eksperymentowania, do poznawania własnego stylu i gustu, do wykorzystania na świątecznych stołach dekoracji, którą lubicie i kolorów, które sprawiają Wam radość. Dzięki temu zbudujecie nastrój na jakim Wam najbardziej zależy, w stylu w jakim się najlepiej czujecie, acha i oczywiście nie zapominajcie o świeżych kwiatach - nic tak nie dodaje uroku jak one.

W pierwszej części spotkania Dagmara z Forelements przybliżyła uczestniczkom, cztery wybrane przez nas wcześniej style, a ja opowiedziałam trochę o formalnych i nieformalnych zasadach nakrywania do stołu.


A potem było tylko lepiej, podzielone na grupy uczestniczki z naszą pomocą i pięknymi produktami, dostępnymi w House&more stworzyły takie cudowne stylizacje:

1. Styl belgijski industrial: tylko naturalne materiały, kolory: brudne beże i szarości, metal, najlepiej surowy, kamienne dodatki, surowe drewno, spokój i zamyślenie







2. Styl marynistyczny Hamptons, wszystko co kojarzy się z morzem, paleta kolorystyczna to biały, niebieski i czerwony, piękne talerze i szkło, morska bryza i słońce








3. Styl amerykański glamour, chrom, lustrzane odbicie i złoto, kontrastujące kolory w dodatkach, najlepsza jakość w dobrym guście, wygodnie i z klasą







4.Styl Paryski szyk, drewniany stół, klasyczne dodatki, przedmioty z duszą i na pierwszy rzut oka, rzeczy nie pasujące do siebie, a w rzeczywistości tworzące harmonijną całość, każdy talerz inny - mile widziany








W czasie warsztatów trwał konkurs na najfajniejszą pisankę, jak zwykle wybór był bardzo trudny


A ja życzę Wam cudownych i wyjątkowych Świąt Wielkiej Nocy


Fot. Karolina Grabowska, kaboompics.com

wtorek, 31 marca 2015

Puro Hotel Gdańsk - 24 godziny komfortu

Entuzjaści pięknych wnętrz, dobrego designu i komfortu (ja też) mają w końcu swoje miejsce w Trójmieście, Puro Hotel Gdańsk. Ponieważ uczestniczyłam w otwarciu dzielę się z Wami moją opinią. Zacznijmy od lokalizacji - hotel znajduje się na Wyspie Spichrzów w odległości ok. 50 metrów od Starówki Gdańskiej z widokiem na Motławę, z bardzo łatwym dojazdem nawet samochodem - co uważam w okolicach Starego Miasta za bardzo duży plus. Bryła budynku jest nowoczesna, a poprzez odpowiedni wybór kształtu i kolorystykę elewacji idealnie pasuje do otoczenia. Ale nic nie przygotowało mnie na to co czekało w środku. Za projektem stoi londyńska pracownia architektoniczna DeSallesFlint (kto ich zna to wie, że na swojej liście realizacji mają wiele hoteli w różnych zakątkach świata). 

Hotel mnie oczarował - kolorystyką, atmosferą, idealnym oświetleniem, niewymuszoną estetyką i co najważniejsze wygodnymi, pięknymi meblami i dodatkami (tu naprawdę spotkacie dobry design). Jest to pierwszy hotel w Polsce, w którym zobaczyłam tak wiele naturalnych materiałów, a ponieważ mam w domu alergików, przywiązuję do tego ogromną wagę. Wszystkie dywany, podłogi, wykładziny, blaty, zasłony, narzuty, firany, meble, kanapy i pufy wykonane są z naturalnych surowców, co dla mnie przekłada się na walory również estetyczne, bo jak wiadomo szczegóły składają się w całość. 

Podział wspólnej przestrzeni  hotelu zachęca do integracji (bardzo lubię takie rozwiązania) i daje wiele możliwości spędzania czasu: otwarta przestrzeń została podzielona na strefy, które łączy piękny bar - idealne miejsce na kawę, drinka, czy niezobowiązujący posiłek. Codziennie można znaleźć inne miejsce do odpoczynku, czy pracy - tak, w całym hotelu jest bezpłatne Wi-Fi oraz ogólnodostępne tablety, na których można sprawdzić pocztę, newsy, czy FB - dla uzależnionych. Zresztą sami zobaczcie i powiem Wam, że pomimo, że mieszkam w niedalekim Sopocie, to na pewno będę tu jeszcze nie raz gościem. 







Hotelowa restauracja INK to dobre miejsce na spotkanie







Bardzo wygodne i pięknie wykończone krzesła od Stellar Works 




Na liście moich marzeń krzesło In Between projektu Sammi Kallio 



Cudowne oświetlenie od Buster + Punch 







Tak pięknie wykończone bary widziałam tylko w Londynie i Nowym Yorku




Kawa najlepiej smakuje z kawowego "Mercedesa" - czyli włoska La Cimabli i 100 lat doświadczenia w parzeniu kawy



Skórzane krzesła i fotele Marki Bent Hansen




Ten fotel bardzo mi pasował....


ten zresztą też...





Kto wie czyja to fotografia i co przedstawia?





Marmurowe stoliki projektu Dennisa Marqueta dla duńskiej firmy OX Denmarq



Ośmiopiętrowe lobby zakończone szklanym sufitem, przez które nocą widać gwiazdy, a rano błękitne niebo to świetne rozwiązanie.



Detale, na to zawsze zwracam uwagę, tutaj przykład jak oznaczone są piętra na klatce schodowej 


i numery pokoi


i okładka na klucz


A w pokoju ..... zacznijmy od łazienki - dla mnie w sam raz, wygodnie i z dobrym oświetleniem do makijażu, armatura Hansgrohe model Logis - bardzo lubię



Wieszaki na ręczniki są bardzo ważne








Deszczownica i słuchawka Hanshrohe model Raindance Select (czyli dla niej i dla niego)





Minimalistyczne oświetlenie włoskiej marki Lumina



Drewniana podłoga z dywanem............"such a good solution"






Skórzane uchwyty i pięknie wykonane drewniane meble


A ta lampa!!!! 




Ustawianie klimatyzacji i temperatury z tabletu bez wstawania z łóżka to duży komfort


Ale wiecie co jest najważniejsze, to czy dobrze się spało.........odpowiedź znajdziecie na ostatnim zdjęciu.



Do zobaczenia w Puro i jeszcze raz dziękuję Puro i Magazynowi Label za zaproszenie.